8. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej EUFONIE – KASPARS PUTNIŅŠ / GOŚCIE CHÓRU POLSKIEGO RADIA – LUSŁAWICE

Utwory, które zabrzmią podczas koncertu, ukazują różne postawy twórców wobec pragnienia opisania muzyką najgłębszych przemyśleń egzystencjalnych. Czasem najtrafniej wyrażają je spowite warstwą dźwięków słowa poety, innym razem wokaliza. Bywa też, że najintymniejszy dialog człowieka z Bogiem przybiera formę muzycznego opracowania tekstu mszy, a głębię jej osobistego wymiaru obrazuje… liczba lat, którą rękopis utworu przeleżał w szufladzie. Każda z kompozycji ma kontemplacyjny charakter, choć ich przesłanie jest różne – od refleksji nad upływem czasu i przemijaniem, przez zadumanie nad bezkresnym krajobrazem łotewskich nizin, aż po rozważania religijne. Jednak jest chyba coś ważniejszego niż treść: oderwanie się od „tu i teraz”, pozwolenie, by dźwięki poruszyły nie tylko umysł, lecz przede wszystkim serce – najczulszy z rezonatorów.

Trzy wiersze Czesława Miłosza to kompozycja Pēterisa Vasksa z 1994 roku, napisana specjalnie dla męskiego kwartetu wokalnego The Hilliard Ensemble. Łotewski twórca, który wyjątkowo ceni poezję Miłosza, nie miał wątpliwości, po czyje teksty sięgnąć, pisząc dzieło dla słynnego brytyjskiego zespołu. Skorzystanie z przekładów na język angielski okazało się trafnym wyborem, a cykl, złożony z trzech pierwotnie niezwiązanych ze sobą utworów, stał się wyrafinowaną znaczeniowo całością. Część pierwsza to refleksja nad przemijaniem czasu, którą symbolizuje widok za oknem – jeszcze chwilę temu stała tu mała jabłonka, dziś jest potężne drzewo. Drugie ogniwo to krzyk człowieka, który uświadamia sobie, jak niewiele zdążył dokonać w trakcie swojego życia. Finałowa część to wspomnienie wędrówki o świcie przez zamarznięte pola, pytanie o losy tych, którzy dawno już nie żyją. Vasks posłużył się szeroką paletą środków kompozytorskich: nawiązał do chorału gregoriańskiego, dawnej polifonii, jak również wykorzystał techniki sonorystyczne, glissanda, melizmaty i aleatoryzm. Ich dobór podąża za tekstem, którego konstrukcję twórca traktuje swobodnie, powtarzając frazy, wydobywając niuanse intonacyjne. Faktura jest płynna, dynamiczna – jak intensywne i burzliwe jest ludzkie życie. Dopiero ostatnia część przynosi uspokojenie, a całość kończy czuły śpiew dochodzący jakby z niebiańskich rewirów.

Utwór Plainscapes z 2002 roku powstał na zamówienie słynnego łotewskiego skrzypka Gidona Kremera. Cykl składa się z trzech wokaliz przedzielonych krótkimi interludiami. Zamiarem Vasksa było przedstawienie chwil szczęścia, jakich doświadcza, obcując
z bezkresnymi nizinami Semigalii – z jej dziką przyrodą, rozległym horyzontem
i rozgwieżdżonym niebem. Na styku nocy i świtu panuje bezruch, mistyczny spokój, który znajduje odzwierciedlenie w statycznych frazach, leniwie snutych przez przeplatające się ze sobą głosy. Koniec utworu przynosi ożywienie: gwiazdy bledną, słońce wschodzi, a cały świat spowija śpiew ptaków i trzepot ich skrzydeł. Imitacje ptasich treli osiągane są głosem ludzkim, co wywołuje zdumiewający efekt. Słuchacz staje się uczestnikiem podróży przez odwieczny cykl zamierania i odradzania się Natury, doświadczając uczucia zanurzenia i trwania w bezkresie falującej własnym rytmem przyrody.

Msza na podwójny chór a cappella Franka Martina, napisana w latach 1922–1926, to jego młodzieńcze dzieło, eklektyczne pod względem języka muzycznego. Na pozór nie kryje
w sobie tajemnicy, nawiązuje do renesansowej polifonii wokalnej, na co wskazuje użycie technik imitacyjnych, wierność łacińskim tekstom, a także swobodne metrum. Choć dziś kompozycja jest doceniana i ma stałe miejsce w repertuarze chóralnym, szwajcarski twórca nie zabiegał o przypodobanie się komukolwiek – ani słuchaczom, ani wykonawcom. Mszę napisał z wewnętrznej potrzeby uporządkowania i zdefiniowania na nowo swojej wiary, której spontaniczny uczuciowy wyraz tłumiło wychowanie w domu kalwińskiego pastora. Martina cechowało szczególne umiłowanie artystycznej wolności. Znacznie lepiej pracowało mu się bez presji zewnętrznych zamówień, obawiał się przymusu uchodzenia za twórcę oryginalnego i nowoczesnego. Msza nie jest więc jedynym utworem, o którego wydanie nie zabiegał. Przeleżała w szafie 40 lat i leżałaby do dziś, gdyby nie Franz Brunnert, dyrygent chóru z Hamburga, który – wiedząc o istnieniu rękopisu – poprosił autora o jego kopię do przestudiowania. Zachwycony dziełem, natychmiast doprowadził do jego prawykonania w 1963 roku, co pociągnęło za sobą zainteresowanie kolejnych zespołów. Ostatecznie kompozytor, który latami obawiał się zniszczenia intymnej relacji z Bogiem przez publiczną jej afirmację w swoich dziełach, dziś jest jednym z cenionych twórców muzyki religijnej. Przełom nastąpił już wcześniej (zanim Msza ujrzała światło dzienne), gdy Martin – poproszony o skomponowanie kantaty z okazji zbliżającego się rozejmu i końca wojny w 1945 roku – napisał oratorium In terra pax. Choć sam twórca dostrzegał pewne niedoskonałości swojej młodzieńczej Mszy, spotkała się ona z ciepłym przyjęciem, a po upływie pół wieku od rozpoczęcia pracy nad partyturą mógł osobiście nadzorować jej pierwsze wydanie drukiem. Martinowi udało się to, o czym marzy wielu twórców – jego język muzyczny zachował indywidualny rys, łącząc w sobie nowatorstwo z tradycją. Ocalił także prywatny charakter swojej relacji z Bogiem, nie eksponując własnej wiary jako przedmiotu publicznej dyskusji. Przez całe życie skromnie uważał, że rolą artysty jest po prostu dostarczanie ludziom piękna i dążył, by ten postulat pomyślnie zrealizować.

 

Program:

 

Pēteris Vasks (*1946)

Trzy wiersze Czesława Miłosza / Trīs Česlava Miloša poēmas  

na chór mieszany [20’]

słowa: Czesław Miłosz

(1994)

 

Okno / Window  

Tak mało / So little  

Spotkanie / Encounter  

 

Plainscapes  

na chór mieszany, skrzypce i wiolonczelę [15’]

(2011)

 

Frank Martin (1890–1974)

Msza na podwójny chór a cappella [26’]

słowa: teksty liturgiczne w języku łacińskim

(1922/1926)

 

Kyrie

Gloria

Credo

Sanctus

Agnus Dei

 

Wykonawcy:

Chór Polskiego Radia – Lusławice

Kaspars Putniņš – dyrygent

Paweł Riess – skrzypce

Paweł Czarakcziew – wiolonczela

Dawid Ber – kierownik artystyczny chóru 

 

Honorowy patronat nad wydarzeniem objęła Ambasada Republiki Łotewskiej w Polsce

Sala Koncertowa Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego